Łemkowska Opera “Hołos“
Projekt plakatu do pierwszej Łemkowskiej Opery “Hołos“ był dla mnie czymś znacznie więcej niż kolejnym zleceniem. To możliwość uczestniczenia – od strony graficznej – w wydarzeniu, które bez wątpienia zapisało się w historii łemkowskiej kultury.
Autorką opery jest Daria Kuziak, którą znam od lat dzięki działalności w Zespole Pieśni i Tańca „Kyczera”. Tym większym zaszczytem było móc stworzyć identyfikację wizualną dla jej autorskiego dzieła, którego premiera odbyła się w listopadzie 2024 roku. To wydarzenie miało dla mnie również bardzo osobisty wymiar – w orkiestrze na skrzypcach grał mój brat, a na scenie występowało wiele osób, z którymi od lat dzielę wspólną pasję do łemkowskiej kultury.
Plakat przedstawia dwie siostry rozdzielone przez los. Zależało mi na ukazaniu kruchości życia wśród Łemków, niepewności jutra i emocji towarzyszących rozłące. Delikatna kompozycja kontrastuje z motywem splecionych dłoni u dołu plakatu, które symbolizują korzenie – silne, trwałe i niezniszczalne. To one dają oparcie, budują tożsamość i przypominają, że nawet jeśli los rozdziela ludzi, ich wspólna historia pozostaje żywa.
Ten projekt jest dla mnie opowieścią o pamięci, rodzinie i przynależności. O kulturze, która przetrwała mimo przeciwności, i o ludziach, którzy nieustannie ją tworzą i pielęgnują. Łemkowie są i będą.
Projekt oficjalnego plakatu promującego pierwszą Łemkowską Operę “Hołos“ stanowił bazę do opracowania całej identyfikacji wizualnej wydarzenia. Po zatwierdzeniu projektu przygotowałam również materiały promocyjne do mediów społecznościowych (Facebook i Instagram), a także projekty powiązane, takie jak zaproszenia dla gości, logo oraz banery, ulotki.
Razem z mężem mieliśmy okazję obejrzeć operę trzy razy. Każdy spektakl był wyjątkowym przeżyciem i za każdym razem towarzyszyły nam ogromne emocje. Znając osoby występujące na scenie, obserwując zaangażowanie twórców i mając świadomość, że sama mogłam dołożyć swoją cegiełkę do tego historycznego wydarzenia, odbierałam każdy występ jeszcze bardziej osobiście.
Zdjęcie zostało wykonane podczas jednego z przedstawień w Warszawie – chwili, która na długo pozostanie w naszej pamięci.
Fot: Sonia Herbut